- Albania
- Austria
- Bośnia i Hercegowina
- Bułgaria
- Chorwacja
- Czarnogóra
- Czechy
- Dania
- Grecja
- Izrael
- Kosowo
- Litwa
- Luksemburg
- Macedonia
- Mołdawia
- Niemcy
- Palestyna
- Rumunia
- Serbia
- Słowacja
- Szwecja
- Ukraina
- Węgry
- Włochy
- Górny Śląsk
- Dolny Śląsk
- Kujawy
- Małopolska
- Podlasie
- Polesie
- Prusy
- Ruś Czerwona
- Suwalszczyzna
- Wielkopolska
- Ziemia kłodzka
- Beskidy
- Sudety
- Góry czeskie
- Góry słowackie
- Lista UNESCO
- Cmentarze
- Industriada
- Muzea
- Urbex
- Informacje praktyczne
niedziela, 8 lutego 2026
Triplex Confinium - trójstyk w Banacie
piątek, 28 listopada 2025
Wojwodina: Kanjiža i Novi Kneževac
czwartek, 20 listopada 2025
Wojwodina: Pančevo oraz spomeniki w drodze
piątek, 3 stycznia 2025
Przez Serbię: Preszewo, Nisz, Belgrad i Kovilj
czwartek, 19 września 2024
Bela Crkva - w plenerze i na rowerze. Po okolicy i do rumuńskiej granicy!
Oprócz odpoczywania i kąpania się od trzech lat wykorzystuję pobyt także na zwiedzanie rowerem okolicy. W 2022 roku wybrałem się nad kanał Dunaj-Cisa-Dunaj i nad granicę rumuńską (Bela Crkva to gmina graniczna, Rumunia otacza ją z trzech stron). W ubiegłym odwiedziłem serbskich Czechów w maleńkiej wiosce, jedynej w Serbii zamieszkałej niemal w całości przez Pepików. Tym razem chciałem połączyć jedno z drugim: zajrzeć do innej wioski z czeskim osadnictwem, a jednocześnie przejechać się przy granicy serbsko-rumuńskiej. Rowery można wypożyczyć na kempingu, ale wyglądają one coraz gorzej: wydaje się, że po zakończeniu sezonu sprzęt jest jesienią pakowany do komórki, a wiosną wyciągany bez żadnej konserwacji i remontów. Już ostatnim razem blokował się hamulec, tym razem jedyny egzemplarz zdolny do dalszej jazdy wygląda jeszcze paskudniej. Szybko okazuje się, że:
środa, 4 września 2024
Wojwodina po skosie: Kula, Vrbas, Bavanište, Kovin
Mural wymalowano na płocie przy nieczynnej linii kolejowej z Somboru do Vrbasu, biegnącej mniej więcej wzdłuż mojej drogi. Prawdopodobnie wykonali go kibice Crveny Zvezdy Belgrad.
sobota, 24 sierpnia 2024
Wojwodina: zielony Sombor
Przyjechaliśmy - jak na nas - dość wcześnie, ale gdy ruszyliśmy w miasto na zegarku była już osiemnasta. Do zachodu daleko, jednak cień powoli zaczyna się kłaść na coraz większych obszarach. Chodnik w kierunku centrum to początkowo przyjemna alejka wśród drzew gubiących tysiące malutkich listków. Niektóre z nich nadal jeżdżą w moich samochodzie wciśnięte gdzieś między blachę.
sobota, 17 sierpnia 2024
Gdy czarny bóbr przebiegnie ci drogę, jedź do Serbii przez Chorwację!
Na sam koniec M6 rozczarowała: według map przedłużono ją prawie do granicy z Chorwacją, więc sądziłem, że zaliczę na niej kilkanaście dodatkowych kilometrów. Zrobiono mnie jednak w bambuko, okazało się, że tak jak zawsze muszę zjechać w okolicy Mohacza. A planowałem przejechać się przez dwie wioski zlokalizowane przy nowym (jak wyszło jeszcze nieotwartym) węźle! Ponieważ jednak czas mamy dobry, więc zamiast cisnąć od razu do przejścia granicznego, odbijam kilka kilometrów w bok, żeby zobaczyć Sátorhely.
sobota, 30 grudnia 2023
Dłubanie w Wojwodinie: Bela Crkva, Arača i inni
Bazą noclegową tradycyjnie będzie Bela Crkva (Бела Црква), gdzie znajduje się jeden z moich ulubionych kempingów: tani, swojski, tuż nad dawnym żwirowiskiem, który teraz służy jako miejsce kąpielowe z plażą.
piątek, 22 grudnia 2023
Češko Selo, czyli z wizytą u Czechów w Wojwodinie. Plus okolice
Pierwsza wioska po drodze to Vračev Gaj (Врачев Гај, węg. Varázsliget). Napis węgierski już rok temu był zamazany przez jakiś genetycznych patriotów, ale widać nie było czasu tablicy wyczyścić. To zupełnie jak pod Opolem z napisami niemieckimi.
czwartek, 2 lutego 2023
"Wojwodina jest płaska jak młoda dziewczyna" - przez serbską prowincję od Dunaju do Rabe
niedziela, 14 sierpnia 2022
Urlop czas zacząć: tranzyt przez Słowację, Węgry i Serbię
W tym roku też tak to wyglądało, aż w ostatnim tygodniu nagle wszystko zaczęło
się sypać. Najpierw pojawiły się problemy z zębami, dość gwałtowne (już w
ubiegłym roku prawie storpedowały nam zabawę w Rumunii). Gdy udało się je
jako-tako opanować, to w nocy ze środy na czwartek zdrowie walnęło u mnie... A
w sobotę przecież wyjeżdżamy! Szybko umawiam się do lekarza na piątkowe
popołudnie, idę tam przekonany, że to tylko formalność, przepisze parę pigułek
i tyle. A tu bęc!
- Wyjeżdża pan? Na dwa tygodnie?! Na Bałkany?! - nie
powiedział tego wprost, ale mina i wzrok sugerowała, że to nie najlepszy
pomysł.
Zamiast pakować auto pędzę do szpitala na badania, które
właściwie niczego nie przynoszą, lecz skoro nikt nie stwierdził wprost iż
"nie", to uznaję, że jedziemy, będzie co ma być to będzie! Jeszcze krążenie po aptekach
i nabywam spory zestaw lekarstw, a co najgorsze - przez pewien czas muszę
unikać alkoholu! Przecież na Bałkanach bycie abstynentem to prawie takie same
zło jak bycie wegetarianinem! No trudno, przeżyję ten początek...
czwartek, 21 listopada 2019
Przez Serbię: Smeredevo, Belocrkvanskie jezera, Vršač
wtorek, 5 września 2017
Z Wojwodiny do Zlatiboru czyli Serbia nieoczywista
czwartek, 31 sierpnia 2017
Chorwacko-serbski Dunaj: Batina, Apatin i sporna granica
niedziela, 16 października 2016
Multi-kulti w Wojwodinie
Nazwa rumuńska nie dziwi, bowiem miasto znajduje się w "cyplu" - Serbia wbija się tu w terytorium rumuńskie, a kilkuset Rumunów mieszka (w jednej z pobliskich wsi stanowią nawet większość). Największą mniejszością (kilka procent) są Romowie, a obok nich Czesi. Sto lat temu połowa mieszkańców mówiła po niemiecku (Weißkirchen), ale tych wypędzono po 1945 do Rzeszy.
Turystów (w zdecydowanej większości serbskich) do miasta przyciągają Belocrkvanska jezera (Белоцркванска језера) - jest ich w sumie sześć. Otaczają je różne ośrodki, knajpy i bardziej dzikie okolice. Rozbijamy się na kempingu położonym najdalej od centrum i najspokojniejszym.















































