sobota, 28 listopada 2020

Tiszafüred i Hortobágy.

Tiszafüred to miasto we wschodniej części środkowych Węgier. Miasto dziesięciotysięczne, na pozór nie wyróżniające się niczym szczególnym. Wieczorem w jego centrum hula wiatr, przemykają jedynie pojedynczy nastolatkowie i radiowozy policji. O tak, gliniarzy tu sporo, zwłaszcza koło lokalu z kebabem.
 


Próżno szukać tam wielkich zabytków. Są dwa kościoły: katolicki i ewangelicki.


poniedziałek, 23 listopada 2020

Chorwacki i węgierski interior - Baja, Hollókő i inne miejsca.

Po dwóch nocach spędzonych w Chorwacji pora wracać na Węgry. Oznacza to wiele kilometrów do przejechania. Co prawda dzień jest długi, ale i tak zacznie go brakować.

Pierwsze kilometry biegną w pobliżu Parku Przyrody Kopački rit, więc co jakiś czas przejeżdżamy przez jakieś kanaliki.


Ta okolica jest niemal kompletnie wyludniona. Mijamy wioskę Podunavlje (Подунавље, Dunai-puszta). Wioskę w cudzysłowie, gdyż pozostało po niej jedynie kilka pustych domów. Myślałem, że to efekt wojny, ale już przed nią mieszkały tu jedynie dwie osoby - jeden Chorwat i jeden Serb, jak donoszą statystyki. Dziś podobno nadal posiada jednego mieszkańca. Chyba nocuje w lesie...

wtorek, 17 listopada 2020

Vukovar i okolice.

W Bośni i Hercegowinie symbolem ludobójstwa z lat 90. ubiegłego wieku stała się Srebrenica, w Chorwacji rolę taką rolę odgrywa Vukovar.

Do czasu wybuchu konfliktu Vukovar był spokojnym, zamożnym miastem, pełnym zabytkowej barokowej architektury. Na Dunaju działała jedna z największych stoczni w kraju. Najliczniejszą grupę mieszkańców stanowili Chorwaci, Serbów było nieco mniej, ale przeważali w okolicznych wioskach. To oraz fakt, że miejscowość leży na samej granicy, spowodował, że w momencie rozpadu Jugosławii rozpętało się tu piekło.
 

Napięcie pomiędzy dwiema głównymi narodowościami zaczęło gwałtownie rosnąć już w 1990 roku, kiedy to w pierwszych wolnych wyborach zarówno w Serbii jak i w Chorwacji zwyciężyły partie nacjonalistyczne. Chorwaci rozpoczęli drogę do niepodległości, chorwaccy Serbowie bali się zmarginalizowania oraz powtórki z II wojny światowej, kiedy to ustasze urządzili im rzeź. Jednym z najbardziej zapalnych punktów był zachodni Srem (Syrmia) - czyli właśnie ta część Chorwacji, którego główne miasto to Vukovar. Miejscowi Serbowie przy wsparciu Belgradu organizowali własne oddziały (oficjalnie - samoobrony) i przejmowali władzę na prowincji, de facto zaczął się okres dwuwładzy: sam Vukovar pozostał w rękach Chorwatów (którzy zaczęli prześladować Serbów), a serbska okolica odpowiedziała m.in. blokadami dróg i wypowiedzeniem posłuszeństwa. Taki obrót spraw nie może zakończyć się dobrze... Drobne starcia pomiędzy chorwacką policją a serbskimi paramilitarystami przybierały na sile, padali pierwsi zabici. Do akcji wkroczyła Jugosłowiańska Armia Ludowa (JNA), w której w tym czasie służyli głównie Serbowie i Czarnogórcy. Teoretycznie miała rozdzielać zwaśnione strony, faktycznie często wspomagała rodaków.

niedziela, 8 listopada 2020

Osijek - twiedza, katedra i czerwony Fićo.

Osijek (węg. Eszék, niem. Esseg) to największe miasto Slawonii, uznawany jest także za jej nieoficjalną stolicę. Stolicę leżącą na głębokich peryferiach - płynąca przy Osijeku Drawa stanowi granicę tej krainy. Co więcej - północne dzielnice (Podravlje i Tvrđavica) położone za rzeką to już historyczna Baranja.

Właśnie po baranskiej stronie zostawiamy samochód, na bezpłatnym dużym parkingu skrytym wśród wysokich drzew. To przypadek, bo początkowo chciałem zaparkować gdzieś w centrum, jednak moją uwagę zwróciły ruiny zabudowań fortecznych.
 


Większość historii miasta związana jest z armią i rzeką. Już Rzymianie posiadali tutaj swój obóz o nazwie Mursa, strzegący mostu na Drawie, który wielokrotnie stawiał się napływającym z północy barbarzyńców. Gdy w końcu zniszczyli go Awarowie, nastąpiła trwająca kilka wieków przerwa w źródłach historycznych: miasto, już zasiedlone przez Słowian, pojawia się ponownie na kartach dziejów w XII wieku. Zdobyte i zburzone przez Turków w 1526 roku stało się ważnym punktem na militarnej mapie Europy: w jego pobliżu Sulejman Wspaniały kazał wybudować długi na siedem kilometrów drewniany most, uznawany za jeden z ówczesnych cudów świata. Konstrukcja, dzięki której Osmanowie mogli łatwo przerzucić w kierunku terenów chrześcijańskich duże ilości wojska, była solą w oku przeciwników i kilka razy próbowano go spalić, ale za każdym razem Turcy wznosili go na nowo. Skutecznie udało się go zlikwidować dopiero pod koniec XVII wieku, kiedy muzułmanie stracili Osijek na zawsze.