Dwie najważniejsze atrakcje architektoniczne Malagi to twierdza Alcazaba i zamek Gibralfaro. Oba mocno powiązane są ze sobą, leżą bowiem
na zboczu jednego wzgórza, jednak dzieli ich wysokość oraz okres
powstania. Alcazaba jest starsza i ulokowana jest niżej, Gibralfaro
młodsze i wyższe. Dobrze pokazuje to makieta dostępna w muzeum w Gibralfaro.
Jak większość turystów zaczynamy od niższej Alcazaby. Niestety, do
zwiedzania wybraliśmy się w sobotę, kiedy to zawsze jest więcej ludzi i
utknęliśmy w korku do kasy! Stojąc w ogonku prawie dostałem szału z powodu
faceta przed nami, który przez długie minuty zabawiał się siorbiąc przez
słomkę jakiś napój. Zacząłem się już rozglądać, czy nie można go gdzieś
zepchnąć w dół, ale na swoje szczęście przestał, więc mogłem sobie przypomnieć
w skrócie historię obiektu. Sięga ona głębokiej starożytności, kiedy to
pierwsze umocnienia wybudowali Fenicjanie. Potem na wzgórzu Rzymianie wznieśli
willę, a w dole opisywany już teatr, spod którego dobrze widać późniejsze
mury.
Po podboju większości Półwyspu Iberyjskiego przez Arabów w VIII wieku stanęła
tu pierwsza muzułmańska twierdza - Al-Qaṣabah, jak po arabsku mówi
się na takie konstrukcje. Współczesna Alcazaba ma zaś swój początek w wieku
XI, kiedy to w Maladze rządziła dynastia Hammudidów. Przez kolejne stulecia
Arabowie na tym terenie ciągle ze sobą walczyli, dzielili państwo na mniejsze
niezależne królestwa i właściciele twierdzy się zmieniali, a do funkcji
obronnych doszły pałacowe. Ostatnia z dynastii, Nasrydzi, panowali w Maladze
od XIII wieku aż do 1487 roku, kiedy to wojska chrześcijańskie zdobyły miasto.
W ten sposób Emirat Grenady stracił swój główny port, kilka lat później został
całkowicie podbity i skończyły się rządy muzułmanów w tej części Europy.

































