wtorek, 9 sierpnia 2022

Bieszczadzka klasyka (Połonina Wetlińska) i bieszczadzkie odkrycie (Jasło).

W ciepły, słoneczny poranek wyruszam z Wetliny na najczęściej przeze mnie odwiedzą połoninę - oczywiście Połoninę Wetlińską. Dziś zatem nie będzie zarośniętych klimatów dla "koneserów", ale klasyka, zwłaszcza, że zaczynam tradycyjnie żółtym szlakiem w kierunku przełęczy Orłowicza.


Innych turystów prawie brak. Samotnie płacę haracz parkowi narodowemu, potem frekwencja również za wiele nie wzrasta. Podczas postoju pod deszczochronem mija mnie zaledwie jedna osoba.


Na ostatnim podejściu pod przełęcz zjawia się wiatr, który zmniejsza odczuwalność temperatury, a ta była wysoka od samego rana.


wtorek, 2 sierpnia 2022

Bieszczady dla koneserów: Komańcza - Chryszczata - Rabe - Cisna - Wetlina.

Moja kolejna wyprawa w Bieszczady zaczęła się, jak kilka poprzednich, w Zagórzu. O wczesnej porze wysiadam z autobusu dalekobieżnego. Pierwsze kroki kieruję na cmentarz żołnierzy radzieckich, który od czasu mej poprzedniej wizyty został odnowiony.


Z wiaduktu spoglądam na biegnące w dole tory. Co prawda pociągów jeździ tu jeszcze mniej niż ostatnio, ale za to ustawiono zabytkową lokomotywę. Jak głosi baner rozwieszony na sąsiednim baraku - jest to "Skwer Pamięci Obrońców Węzła Zagórskiego". Bardzo praktycznie - koleją się nie przejedziesz, ale za to możesz odpocząć przy tekatce.



niedziela, 10 lipca 2022

Hodonín i Břeclav.

Region Słowacko (Slovácko) nie posiada stolicy ani jednego centralnego ośrodka dominującego nad innymi. Znajdziemy tu kilka miast, z których największe mają nieco ponad dwadzieścia tysięcy mieszkańców. W tym wpisie zajrzymy do dwóch z nich, położonych w południowej części Słowacka.

Hodonín (Göding) leży przy rzece Morawie, tworzącą tutaj granicę z Republiką Słowacji. Jeśli chodzi o historię, to najpierw wybudowano w XI wieku warownię, przy której dwa stulecia później powstało miasto. Lokalizacja sprawiła, że wydarzenia w sąsiednich Górnych Węgrzech miały wpływ na miejscowość; na przykład w 1605 roku powstańcy węgierscy Hodonín zdobyli i puścili z dymem. W kolejnych wiekach miasto się rozwijało, zaczęła się industrializacja, co oznaczało założenie dużej fabryki tytoniu, następnie cegielni, a w końcu cukrowni, w pewnym okresie najnowocześniej w Europie.
U progu Wielkiej Wojny miasto było dwujęzyczne: Niemcy, osiedlający się tu od średniowiecza, stanowili niemal połowę mieszkańców; do nich należy doliczyć co najmniej kilkuset Żydów. Po utworzeniu Czechosłowacji ludność niemieckojęzyczna w większości wyemigrowała, a po II wojnie światowej, Holocauście i dekretach Beneša, Hodonín stał  się w końcu niemal całkowicie czeski, choć... nie do końca, lecz o tym jeszcze wspomnę 😏.
 
Zgodnie z malunkiem sfotografowanym w przejściu podziemnym Hodonín to także "miasto nafciarzy", ale akurat o miejscowej historii tego przemysłu praktycznie nie znalazłem informacji. W każdym razie niedaleko dworca kolejowego funkcjonuje "Muzeum wydobycia naftowego i geologii".

 
Hodonín nie posiada zabytków zapierających dech w piersiach, ale zobaczymy tu kilka ciekawych (przynajmniej dla mnie) miejsc. Ogólnie to zwyczajne, ale dość przyjemne miasto i w dodatku prawie pozbawione innych zagranicznych turystów. 

Główny plac nazywa się - co za zaskoczenie - Masarykovo náměstí. Stoi przy nim ładny ratusz z początku ubiegłego stulecia.



poniedziałek, 4 lipca 2022

Pogranicze czesko-słowackie: Slovácko i Zahorie.

Słowacko (Slovácko) to kraina ludowych pieśni, strojów, tańców, świąt i tradycyjnych rzemiosł, a także wina i zabytków. Tak reklamują ten region przewodniki dla turystów, a ponieważ już kiedyś w nim byłem, więc mogę to całkowicie potwierdzić.

Słowacko rozciąga się w południowo wschodniej części Moraw - dolną granicę wyznacza rzeka Morawa i Białe Karpaty, górną niewielkie pasma górskie Chřiby oraz Ždánický les (Las Żdanicki). Region ten, zgodnie z nazwą, pod wieloma względami ma więcej wspólnego ze Słowacją, niż z resztą Republiki Czeskiej. Tutejsza ludność ma częściowo słowackie korzenie, kultywuje się słowacką kulturę, miejscowa gwara ma wiele naleciałości słowackich, ale także węgierskich. Podobnie wygląda sprawa z tradycyjnymi strojami, tańcami i świętami. No i przede wszystkim na Słowacku króluje wino, w przeciwieństwie do reszty kraju.




W czasie tegorocznego czerwcowego wyjazdu pierwszy postój nastąpił jednak jeszcze przed Słowackiem, a mianowicie na rubieżach Hany, ale już u podnóża Chřibów. W wiosce Zástřizly znajduje się wiadukt; z daleka wydaje się typowy, ale z bliska widać, że jest niedokończony.


wtorek, 28 czerwca 2022

Operacja "Mazury" (4): nad jeziorem Niegocin - Rydzewo i Giżycko.

Autostopem dojeżdżamy do Rydzewa (Rydzewen, Rotwalde). Wioska liczy kilkuset mieszkańców, ale jest bardzo popularna wśród turystów, zwłaszcza żeglarzy, bowiem leży na południowym skraju jeziora Niegocin (Löwentinsee). A pisząc jeszcze konkretniej - to położona jest nad dwoma jeziorami - "właściwym" Niegocinem oraz Bocznym (Saitensee), będącym odnogą Niegocina 😏. W każdym razie w sezonie pełno tu łódek i działa kilka przystani.


W centrum stoi ładny kościół, wybudowany przez ewangelików, a dziś noszący imię Andrzeja Boboli. Niestety, bramę zamknięto, więc mogę jedynie zrobić zdjęcie zza wysokiego muru.


Wśród zabudowy znajdzie się kilka domów szachulcowych - na przykład ten piękny dawny Gasthaus.


piątek, 17 czerwca 2022

Operacja "Mazury" (3): Wydminy i Giżycki Rejon Umocniony.

Najkrótsze przejście ze Starych Juchów do Wydmin prowadzi wzdłuż torów. To sugeruje mapa, to podpowiedział miejscowy na rynku w Juchach - asfaltowa droga się wije, a kładąc tory zmniejszono ilość zakrętów.

Początkowo idziemy wysokim nasypem, potem obok podkładów. Niemal cały czas w palącym słońcu.


W pewnym momencie pojawia się przed nami mostek nad rzeką Gawlik (niem. Gablick). I groźna tabliczka: "Obiekt kolejowy. Przejście surowo wzbronione". Jak rozumiem - jeśli ktoś się tutaj znalazł i chciałby przedostać się na drugi brzeg, to zostaje mu przejście wpław.


Po godzinie monotonnego maszerowania obok czynnej nieczynnej linii (wieczorem przemknął nią skład towarowy, choć oficjalnie jest zamknięta) las się kończy i z boku wyrastają dachy Wężówki (Wensowken, od 1938 Großbalzhöfen). Zmieniliśmy jednostkę administracyjną: z powiatu Ełk na powiat Giżycko. Wioskę jednak omijamy i zatrzymujemy się dopiero za przejazdem kolejowym obok samotnego domu.


wtorek, 7 czerwca 2022

Operacja "Mazury" (2): Straduny - Stare Juchy.

Straduny (Stradaunen) to miejscowość leżąca na północ od Ełku, przy trasie na Olecko. Kiedyś była ważnym ośrodkiem administracyjnym, nad rzeką stał krzyżacki zamek i rezydował w niej burgrabia. Z biegiem czasu traciła na znaczeniu, zamek podupadł i w ogóle zniknął w mroku dziejów, dopiero kilkanaście lat temu odkryto miejsce, gdzie prawdopodobnie się znajdował. Straduny zaś stały się na tyle małe, że od lat 50. ubiegłego wieku nie stanowią nawet osobnej gminy, lecz podlegają pod Ełk.
Normalnie raczej nie zwróciłbym uwagi na tę wieś, ale jako nastolatek kilkukrotnie bywałem z rodzicami na wakacjach w pobliskiej Malinówce. Siłą rzeczy poznałem też Straduny, zwłaszcza, że potem przyjeżdżałem już bez opieki mamy i taty 😏. Zawsze kojarzyły mi się one ze słońcem i ciepłem, a teraz... leje. Nic nowego, w końcu pada od wczoraj, ale jednak. Ledwo wyszliśmy z autobusu miejskiego i już musieliśmy się chować pod wiatę przystankową. Kiedyś w Stradunach działał przyjemny bar, ale oczywiście dawno go zlikwidowano. Inny taki obiekt zamieniono na lokal do organizacji imprez. Nawet sklep jest dzisiaj zamknięty - słowem, pustynia. W sumie to raczej standard na polskiej wsi, która nie jest miejscowością turystyczną.
 

 Różne są sposoby na przeczekanie deszczu - jedni wolą procenty, a inni banany!