Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogórze Morawsko-Śląskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pogórze Morawsko-Śląskie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 marca 2026

Masyw Ondřejníka na wiosny początek

Wyjątkowo długo czekałem na kolejną wyprawę w góry - prawie trzy miesiące! Dawno nie miałem takiej przerwy, więc stęskniony za górami czekałem na nie z niecierpliwością. Po małej burzy mózgów wybraliśmy z tatą Masyw Ondřejníka, czyli najwyższą część Pogórza Morawsko-Śląskiego (Podbeskydská pahorkatina), często błędnie uważany za fragment Beskidu Śląsko-Morawskiego. 

Już kiedyś go odwiedziliśmy, było to niedługo przed wybuchem pandemii. Tak jak za pierwszym razem samochód zostawiamy obok dworca kolejowego we Frydlancie nad Ostrawicą (Frýdlant nad Ostravicí, niem. Friedland). Mimo niedzieli na parkingach pełno aut, a na torach co rusz pojawia się kolejny pociąg.


A to nasz dzisiejszy cel.


Chcieliśmy rozmienić pieniądze, więc planowaliśmy, że zajrzymy po drodze do sklepu, ale przeszliśmy kilkadziesiąt metrów i zobaczyliśmy drzwi od knajpy mieszczącej się na dworcu. Nie namyślając się długo wstąpiliśmy do środka i w ten oto sposób doszliśmy do drobnych 😏. Zamówiłem Radegasta, tatuś Becherovkę, do tego czeskie chipsy, w telewizji lecą ostatnie zawody zjazdowe zimowego pucharu świata... bardzo miły początek wyprawy. Jedyny minus to ceny - wszystkie piwa powyżej 50 koron!


Za oknem nieustannie przewijają się pociągi, choć mamy tu do czynienia z boczną linią między Ostrawą a Valašskim Meziříčí i jeszcze boczniejszym odbiciem do Ostravicy. Ta ostatnia liczy niecałe siedem kilometrów i jest jedną z najkrótszych w Republice.


sobota, 25 stycznia 2020

Pasmo Ondřejníka i Lysá hora na początek i koniec tygodnia

Ondřejník to masyw wchodzący w skład Pogórza Morawsko-Śląskiego (Podbeskydská pahorkatina), a konkretnie jego części nazywanej przez Czechów Štramberską vrchoviną. Często, ale błędnie, uznawany jest jako fragment Beskidu Śląsko-Morawskiego, jednak oddziela go od niego dolina Ostravicy oraz Bystrej.

Wybrałem Ondřejník na cel jesiennej wyprawy z tatą. Kiedyś jeździliśmy w północno-wschodnią Republikę Czeską dość często, ostatnio trudno trafić na jakiś wolny termin, który pasowałby nam obojgu. Ponieważ w weekend kręciłem się w polskich Beskidach, zatem tu pojechaliśmy w poniedziałkowy poranek.

Dlaczego właśnie Ondřejník? Po pierwsze - tam jeszcze nie byliśmy. Po drugie - widziałem go kilka razy z okolicznych szczytów i wydał się interesujący. Po trzecie - w pierwszy dzień tygodnia większość schronisk w czeskich górach bywa zamknięta, a tu jedno miało być otwarte!

Samochód zostawiamy w mieście Frýdlant nad Ostravicí (Friedland an der Ostrawitz). Mimo, że liczy ono mniej niż 10 tysięcy mieszkańców, posiada sprawnie funkcjonujące centrum przesiadkowe łączące dworzec kolejowy i autobusowy.


Kolorowym przejściem podziemnym przekraczamy dwupasmową drogę szybkiego ruchu.