Gołdap (niem. Goldap, lit. Geldapė) w XX wieku kilka razy miał pecha. W początkowym okresie I wojny światowej zajęli go Rosjanie i po ich wyparciu zniszczonych zostało wiele budynków w centrum. Znacznie gorsza katastrofa nastąpiła 30 lat później, kiedy to najpierw zdobyła je Armia Czerwona, potem Wehrmacht odbił, a następnie Sowieci wkroczyli po raz drugi. Szacuje się, że zagładzie mogło wówczas ulec nawet 90% zabudowy miasta! Kolejną "cegiełkę" dołożyli polscy włodarze, karząc niekiedy burzyć obiekty, które przetrwały wojenne zawieruchy. Efekt jest taki, że dzisiejsza stolica powiatu pod względem architektonicznym jest raczej nieciekawa.
Naszym schronieniem przed niesprzyjającą aurą będzie kwatera położona przy jednej z głównych dróg - Suwalskiej, a w przeszłości Mühlentor. Właściwie to autobus zatrzymał się prawie pod drzwiami 😏.
Od właściciela bierzemy klucze, płacimy i zrzucamy bagaże. Siedzimy trochę w ciepłym pokoju, ale nie ma co za długo czekać i ruszamy na miasto.
Niedaleko od noclegowni trafiam na cmentarz wojskowy z czasów Wielkiej Wojny. Zgodnie z ówczesnym zwyczajem spoczywają na nim i Niemcy i Rosjanie. Nekropolia jest w miarę zadbana.





