Poszukując miejsca na założenie "bazy noclegowej" na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego mój wzrok przyciągnęła miejscowość o dość pokręconej
nazwie - Szkorpiłowci (Шкорпиловци, w angielskiej transliteracji
Shkorpilovtsi). Położona jest ona czterdzieści kilometrów na
południe od Warny i zdawała się spełniać wszystkie albo większość
postawionych przeze mnie warunków.
Forma noclegu, jaka mnie interesowała, to kemping. W Bułgarii większość
takich obiektów dzieli się na dwie kategorie: hałaśliwe, tłoczne molochy
i mniejsze obiekty, oferujące kiepski stan sanitarny. Ewentualnie te
dwie odmiany łączą się w jedno (molochy z kiepskim stanem sanitarnym), a
wyjątki mają inne wady - na przykład położenie na odludziu. W
Szkorpiłowci kemping znajduje się w miejscowości i także niemal zaraz
przy morzu - dzieli go od brzegu kilkaset metrów, wystarczy przejść
przez drogę. Poniżej pomiędzy drzewami widać niebieski kolor i molo, a
to zdjęcie z kempingowego baru.