Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franciszek Józef. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franciszek Józef. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 listopada 2017

Gödöllő i Esztergom

Gödöllő to miasto położone w bliskości węgierskiej stolicy. Nie wyróżniałoby się niczym szczególnym, gdyby nie znajdowała się tutaj dawna szlachecka i królewska rezydencja.


Zawsze chciałem ją obejrzeć, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze, dopiero w sierpniu tego roku na same ostatki południowoeuropejskich wojaży.

piątek, 3 lutego 2017

Heeresgeschichtliches Museum w Wiedniu

Heeresgeschichtliches Museum (Muzeum Historii Wojskowości) w Wiedniu to jedna z najstarszych tego typu placówek na świecie. Znajduje się na terenie Arsenału - kompleksu budynków wojskowych, których budowę rozpoczęto w pierwszym roku panowania Franciszka Józefa. Młody cesarz postanowił uczynić z niego symbol nowych neoabsolutystycznych porządków po niedawnej Wiośnie Ludów.

Arsenał stanął za ówczesnymi murami miejskimi (dzisiaj to dystrykt Landstraße). Do budowy zużyto 177 milionów cegieł. Powstały w sumie 72 budynki (nazywane oficjalnie obiektami), z których część przetrwała do dzisiaj (pozostałe uległy zniszczeniu w czasie bombardowań alianckich i walk o miasto w 1945).

Na teren Arsenału wchodzę przez obiekt nr 1, dawną komendanturę. Dziś mieści się tu m.in. restauracja.


Symbolika cesarska jest wszechobecna.


Budynki wzniesiono w stylu bizantyjsko-mauretańskim z elementami gotyckimi. Wygląda to bardzo ładnie. We wnętrzach mieszczą się rozmaite instytucje, np. w obiekcie nr 3 szkoła tenisowa i mieszkania.


niedziela, 29 stycznia 2017

Wiedeń w trzy czwarte dnia

We wrześniu 2016 roku zaczęły się pojawiać promocje, dzięki którym za kilkanaście złotych można było pojechać do jednej z trzech środkowoeuropejskich stolic. Postanowiłem odwiedzić cesarsko-królewski Wiedeń, bo porachowałem, że ostatni raz w centrum tego miasta byłem aż dwanaście lat temu!

Wybrałem sobie takie połączenie, aby na miejscu być przed godziną 5-tą rano. Przystanek końcowy znajduje się przy nowym Wien Hauptbahnof, który zastąpił przed kilku laty powojenny dworzec południowy. Podczas mej ostatniej wizyty nawet nie zaczęto go jeszcze budować.


W środku stoi rzeźba z oryginalnego habsburskiego dworca, która przetrwała alianckie bombardowania.


Na dworze jest jeszcze ciemno, a miasto śpi. W chłodnym powietrzu spacerowanie pustawymi ulicami staje się jeszcze bardziej przyjemne. A zwłaszcza parki, gdzie czuć klimat zupełnie z innego świata...

W Schweizer Garten nad stawem stoi zarys głowy Chopina. Nie znad pianina, ale i tak długo nie mogłem się domyślić co to naprawdę jest...


wtorek, 20 grudnia 2016

Ołomuniec. Jarmark bożonarodzeniowy z cesarzem w tle

Ołomuniec (Olomouc, Olmütz). Historyczna stolica Moraw. Najbardziej niedoceniane miasto Czech - jak przeczytałem na którymś z czeskich portali turystycznych. Coś chyba jest w tym tekście, bo mimo iż znajduje się tutaj trzecie w kraju nagromadzenie zabytków, to jednak ma się wrażenie, iż turyści jakoś Ołomuniec omijają... No, może poza okresem jarmarkowym.

Tradycyjnie w grudniu uderzam na południe aby przez weekend skosztować grzańca, ponczu, zjeść coś smacznego ze straganów, posłuchać koncertów z tłumem Czechów i Morawian. Tym razem padło na Eburum, jak po łacinie nazywa się stolica kraju ołomunieckiego. Nie jest to oczywiście moja pierwsza wizyta w tym miejscu, ale debiut na tutejszym jarmarku.

Od czego by tu zacząć? Może od twierdzy. Dzieje Ołomuńca przez ponad dwa stulecia zdominowane zostały przez potrzeby wojskowe. Rzecz jasna miasto otoczone murami było już w średniowieczu, lecz dopiero w XVII po okupacji szwedzkiej wzniesiono cały kompleks obronny według systemu Vaubana (podobnie jak siedmiogrodzka Alba Iulia). Wojna prusko-austriacka w 1866 roku pokazała dobitnie, iż takie konstrukcje nie spełniają swej roli i dwadzieścia lat później twierdza została oficjalnie zniesiona, a sporą część rozebrano. Do naszych czasów przetrwało jednak znacznie więcej, niż np. w Hradcu Kralove.

Większość fortecznych pozostałości znajduje się na obrzeżach miasta. My w drodze z miejsca noclegowego do centrum mijamy tzw. Salzerovą redutę - fort na niewielkiej wyspie otoczonej rzeką Morawą, którego zadaniem była obrona śluz; w razie zagrożenia można je było otworzyć i zalać przedpole.


Fort, jak większość, jest w rękach prywatnych i nie można do niego wejść. Nad drzwiami napis upamiętniający cesarza Ferdynanda i datę budowy - 1835 rok.