Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017 długi weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2017 długi weekend. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 września 2017

Czarnogórskie wybrzeże: od Starego Baru do Jazu.

Przygodę z czarnogórskim wybrzeżem Adriatyku zaczynamy od Starego Baru. Malownicze ruiny u stóp masywu górskiego Rumija są jednym z ważnych punktów na turystycznej mapie kraju.


Wzdłuż drogi z wyślizganym brukiem ulokowały się liczne punkty gastronomiczne. Cenowo - raczej drogo.


Nad wejściem w murach obronnych wyrzeźbiony wenecki lew. Bar znajdował się w granicach włoskiej Republiki do XVI wieku, po czym zajęli go Turcy. 


poniedziałek, 3 lipca 2017

Morawy - w centrum Hány

Ostatni dzień długiego czerwcowego weekendu przeznaczamy na kręcenie się po Hanie - to kolejny region etnograficzny Republiki Czeskiej, położony mniej więcej w środkowej części Moraw, a którego stolicą jest Ołomuniec.

Najpierw jednak, wracając z uzdrowiska Luhačovice, musimy przejechać przez Zlín (w latach 1949-1990 Gottwaldov). Miasto związane od okresu międzywojennego z produkcją obuwia w zakładach Baťy zawsze jakoś pomijałem i tak będzie także tym razem, ale chcę kiedyś tu przyjechać na dłużej. 

Stojąc na skrzyżowaniu wśród pustawych jeszcze ulic widzimy najwyższy budynek Zlína - tzw. Baťův mrakodrap. W momencie jego otwarcia pod koniec lat 30. XX wieku był drugim pod względem wysokości w Europie.


W granicach administracyjnych Zlína znajduje się zbiornik Fryšták przedzielony drogami na trzy części.


piątek, 30 czerwca 2017

Luhačovice, uzdrowisko Dušana Jurkoviča

Mówiąc o czeskich uzdrowiskach mamy zazwyczaj na myśli znane miejscowości położone na zachodzie kraju, przy granicy z Niemcami. Ale na Morawach? Też są! Największe z nich (a czwarte w całej Republice) to Luhačovice (Bad Luhatschowitz), leżące w kraju zlińskim, na pograniczu Slovácka i Valašska.


Nocujemy na kempingu nad pobliskim zalewem Luhačovická přehrada. Czwartkowy wieczór przywitał nas ładną pogodą, ale nie zdążyłem się wykąpać.


wtorek, 27 czerwca 2017

Morawy - w centrum Slovácka

Drugi dzień długiego weekendu przeznaczamy na kręcenie się po terenach, które można określić "jądrem" Slovácka.

Najbliżej naszego miejsca noclegowego jest Uherský Brod (Ungarisch Brod). Miasto, podobnie jak wiele innych w Republice Czeskiej, posiada starówkę chronioną jako zabytkowy kompleks. Dwa lata temu miejscowość przez chwilę znalazła się na nagłówkach gazet, kiedy to pewien mężczyzna zastrzelił w restauracji dziewięć osób, po czym popełnił samobójstwo.

Parkujemy niedaleko rynku. Główny plac (Masarykovo náměstí) zajmuje częściowo wysoki kościół Niepokalanego Poczęcia z XVIII wieku.


Druga świątynia, zaopatrzona w dwie wieże, znajduje się kilkaset metrów dalej - to barokowy kościół przy klasztorze dominikanów. Z ogrodów zerkam na podwórze renesansowego Panskeho domu - widać tam arkady i rozstawioną scenę.

czwartek, 22 czerwca 2017

Morawy - od murów Helfštýnu do winiarskich piwnic Slovácka

W tym roku w długi weekend czerwcowy wziąłem na celownik znowu Morawy, a konkretnie dwa regiony etnograficzne - Hanę i Slovácko.

Dojazd dłuży się mocno, bo Czesi z zapałem remontują swoje drogi -  co prawda w wielu miejscach stan prac wygląda identycznie jak w grudniu, ale do powstania zatorów w zupełności wystarczy.

Pierwsze zdjęcie robię w Jezernicach (Seefeld), gdzie znajdują się imponujące wiadukty kolejowe. Pisałem u nich już podczas wyjazdu na jarmark bożonarodzeniowy, fotografowałem je także z tego samego miejsca.


Naszym celem w okolicy jest zamek Helfštýn (Helfenstein), jedne z największych ruin Republiki Czeskiej. Jego mury, liczące 1,5 kilometra, uznawane są za najdłuższe w całym państwie.


Auto zostawiam na pustawym parkingu - w Czechach jest normalny dzień roboczy, w weekend zapewne nadciągną tu tłumy.