Już od dawna chciałem wyskoczyć do Republiki Czeskiej nad jakąś wodę, zwłaszcza, że upały nie sprzyjają bardziej intensywnej aktywności... Mało zwiedzania, a jedynie kąpiele, piwo, jedzenie, piwo, leżenie na trawie, piwo, relaks, piwo... 😏. Mój wybór padł na sztuczny zbiornik wodny Plumlov (vodní nádrž Plumlov, Plumlovská přehrada), położony w sercu Moraw.
Z Górnego Śląska nie jest bardzo daleko - od Ołomuńca dzieli go nieco ponad 20 kilometrów, od powiatowego Prostějova tylko kilka. Otoczenie zbiornika jest dobrze przygotowane na wizytę chętnych do ochłody turystów.
W przeszłości w tym miejscu znajdowały się dwa stawy oraz wąska rzeczka Hloučela, która jednak od czasu do czasu wylewała. Aby zabezpieczyć się przed powodziami morawski sejm przyjął w 1911 roku uchwałę o budowie zapory. Mieszkańcy okolic byli jej przeciwni, ale dwa lata później rozpoczęto prace. Wybuch Wielkiej Wojny spowolnił tempo, mimo, że sprowadzono włoskich jeńców. Po kilkuletniej przerwie budowę kontynuowała Czechosłowacja i wreszcie w 1932 ją ukończono, niemniej napuszczanie wody trwało kolejne cztery lata. Ostatecznie koszt zbiornika 12-krotnie przekroczył szacowane koszty, zatem to nie tylko domena dzisiejszych czasów 😏.
Oprócz roli w zapobieganiu powodziom Plumlovská přehrada zapewnia wodę pitną dla Prostějova, niewielka elektrownia wytwarza prąd, a najbardziej widoczna jest funkcja rekreacyjna, zwłaszcza w okolicy tamy.
Z Górnego Śląska nie jest bardzo daleko - od Ołomuńca dzieli go nieco ponad 20 kilometrów, od powiatowego Prostějova tylko kilka. Otoczenie zbiornika jest dobrze przygotowane na wizytę chętnych do ochłody turystów.
W przeszłości w tym miejscu znajdowały się dwa stawy oraz wąska rzeczka Hloučela, która jednak od czasu do czasu wylewała. Aby zabezpieczyć się przed powodziami morawski sejm przyjął w 1911 roku uchwałę o budowie zapory. Mieszkańcy okolic byli jej przeciwni, ale dwa lata później rozpoczęto prace. Wybuch Wielkiej Wojny spowolnił tempo, mimo, że sprowadzono włoskich jeńców. Po kilkuletniej przerwie budowę kontynuowała Czechosłowacja i wreszcie w 1932 ją ukończono, niemniej napuszczanie wody trwało kolejne cztery lata. Ostatecznie koszt zbiornika 12-krotnie przekroczył szacowane koszty, zatem to nie tylko domena dzisiejszych czasów 😏.
Oprócz roli w zapobieganiu powodziom Plumlovská přehrada zapewnia wodę pitną dla Prostějova, niewielka elektrownia wytwarza prąd, a najbardziej widoczna jest funkcja rekreacyjna, zwłaszcza w okolicy tamy.















