Morawy to jedna z trzech głównych krain historycznych wchodząca w skład
Republiki Czeskiej. Mało kto jednak wie, że niewielkie ich fragmenty
znajdują się również w Polsce! Jak do tego doszło? Aby odpowiedzieć na
to pytanie należy cofnąć się do... średniowiecza 😏.
Ówczesne Margrabstwo Moraw w dużej mierze pokrywało się z granicami kościelnej diecezji ołomunieckiej. Na północy sięgało ono terenów dzisiejszego Śląska, m.in. należał do niego Prudnik i Głubczyce. W drugiej połowie XIII wieku czeski król wydzielił z jego ziem księstwo opawskie dla swojego nieślubnego syna. Syn, spłodzony z dwórką królowej, został oficjalnie uznany przez ojca a nawet papieża, lecz nie mógł dziedziczyć korony, więc otrzymał w ramach pocieszenia coś mniejszego. Księstwo to w wyniku układów, transakcji handlowych oraz koneksji rodzinnych w kolejnych stuleciach zaczęło być wiązane ze Śląskiem i traktowane jest jako część tej krainy. Żeby jednak nie było tak prosto: z terenów nowo utworzonego księstwa monarcha wykroił pewne obszary i przekazał je pod bezpośrednią władzę biskupów ołomunieckich. Było to podziękowanie za pomóc w krucjatach przeciwko Prusom. W ten sposób biskup sprawował w darowanych ziemiach nie tylko władzę kościelną, ale też świecką. Obszary te, będące enklawami otoczonymi Śląskiem, nadal traktowano jako Morawy, obowiązywały tam morawskie prawa, podatki płacono do morawskiego skarbu.
Po wojnach austriacko-pruskich w XVIII wieku nie tylko Śląsk (również Opawski)
został podzielony, ale także enklawy morawskie. Większość z nich pozostała
przy Habsburgach, ale jedną przyłączono do Prus: było to miasto
Kietrz (Katscher, Ketř) oraz kilka wiosek wokół niego. O ile w Austrii,
a potem w Czechosłowacji, odrębność enklaw utrzymywała się aż do XX wieku, o
tyle Niemcy potraktowali je jako normalną część Śląska, choć sporadycznie
używano określenia "pruskie Morawy". W 1945 roku niemiecki Śląsk
przypadł Polsce i w ten oto sposób skrawek historycznych, najprawdziwszych
Moraw znalazł się pod rządami Warszawy. Oczywiście komuniści nie ustanowili
żadnej odrębności administracyjnej dla enklawy, ale diecezja ołomuniecka nadal
tutaj sięgała (obejmowała niemal cały dzisiejszy powiat głubczycki oraz
południowo-zachodnią część raciborskiego; Prudnik już kilka wieków wcześniej
włączono do diecezji wrocławskiej). Dopiero w 1972 roku Watykan utworzył
oficjalnie diecezję opolską i formalnie dopiero wówczas administracja
kościelna została wyjęta spod jurysdykcji biskupa ołomunieckiego.
Czasem, zwłaszcza polskie źródła, pod pojęciem "polskie Morawy" lub "Morawy polskie" uznają cały teren, który należał do diecezji ołomunieckiej. Uważam, że to nadinterpretacja, bowiem w ten sposób należałoby uznać za Morawy całą ziemię opawską, a przecież od stuleci nikt tak nie robi. Moje zdanie podzielają Czesi: dla nich Opawszczyzna to Śląsk pełną gębą, a Morawami są jedynie enklawy, czyli nie tyle dawna diecezja ołomuniecka, lecz posiadłości ołomunieckich biskupów. Zatem, podpierając się czeskim punktem widzenia, udajemy się na objazd po polskich Morawach, czyli do Kietrza i otaczających go wiosek. Biorąc pod uwagę obecny podział administracyjny, są to rubieże województwa opolskiego (większość) oraz śląskiego (jedna miejscowość).
Czasem, zwłaszcza polskie źródła, pod pojęciem "polskie Morawy" lub "Morawy polskie" uznają cały teren, który należał do diecezji ołomunieckiej. Uważam, że to nadinterpretacja, bowiem w ten sposób należałoby uznać za Morawy całą ziemię opawską, a przecież od stuleci nikt tak nie robi. Moje zdanie podzielają Czesi: dla nich Opawszczyzna to Śląsk pełną gębą, a Morawami są jedynie enklawy, czyli nie tyle dawna diecezja ołomuniecka, lecz posiadłości ołomunieckich biskupów. Zatem, podpierając się czeskim punktem widzenia, udajemy się na objazd po polskich Morawach, czyli do Kietrza i otaczających go wiosek. Biorąc pod uwagę obecny podział administracyjny, są to rubieże województwa opolskiego (większość) oraz śląskiego (jedna miejscowość).
Poniżej enklawa kietrzańska na przedwojennej mapie WIG z naniesionymi jej
granicami (pochodzi z
Wikimedia Commons).
Z oddali Kietrz wygląda jak wiekowe miasto: są wieże kościoła, starych
budynków, jakiś komin. Swoje lata rzeczywiście ma: lokowali go w 14. stuleciu
biskupi ołomunieccy, ale jako osada istniał już kilkaset lat wcześniej.