niedziela, 13 marca 2016

Luksemburg - małe Wielkie Księstwo

Wielkie Księstwo Luksemburga to prawie najmniejsze państwo Unii Europejskiej. Prawie, bo mniejsza jest Malta. Mimo swoich niewielkich rozmiarów odgrywa znaczącą rolę w polityce, gdyż mieści się w nim m.in. Trybunał Sprawiedliwości i Rada EU.

W 2013 roku przez pewien czas przebywałem w niemieckiej Nadrenii i w słoneczną niedzielę postanowiłem odwiedzić ten kraj, a konkretnie jego stolicę o takiej samej nazwie jak państwo. Przekraczając granicę przywitała mnie niesamowicie długa kolejka przy stacjach benzynowych - dziesiątki niemieckich kierowców czekało na swoją kolej aby zatankować paliwo znacznie tańsze niż u siebie.

Pierwszy postój uskuteczniamy w dzielnicy biznesowej, która wygląda jak po zrzuceniu bomby zabijającej ludzi, lecz nie ruszającej budynków. Ani żywego ducha. Jest równo, czysto i porządnie.


Tak samo zresztą wygląda centrum miasta - tak czystej miejscowości jeszcze nie widziałem, nawet Skandynawia się chowa.

środa, 9 marca 2016

Sądeckie marcowanie - od Rytra do Wierchomli

Przyszła pora na Beskid Sądecki. Dawno tam nie byłem. Półtora roku temu z krótką wizytą pod Bereśnikiem. A w tej części położonej na wschód od Popradu jesienią 2008 roku... tutaj najlepiej wychodzi jak szybko czas mija, bo wydawało mi się, jakby to było wczoraj!

Autobusem z Krakowa jedziemy w kierunku gór. Czas umilam sobie podglądaniem tabletu kobiety siedzącej rząd wcześniej - a tam różne sensacyjne filmiki typu "Wielkie pakowanie walizki 2,5 latki - stylizacje"...

Na przystanku w Rytrze opieprzam jakąś babkę, która tarasuje przejście. W sumie to tarasował jej mąż, ale ona stawiała stopy tam gdzie moje. Ma za swoje! 

W końcu wychodzimy.

Rytro. Niezbyt interesująca wioska nad rzeką.


Z paskudnym współczesnym kościołem oraz urzędem gminny przypominającym sklep osiedlowy.

środa, 2 marca 2016

Warszawa w promocji - Żydy, Chińczyki i inni

Po raz drugi tej "zimy" skorzystałem z promocji autobusowej i za kilka złotych wybrałem się do Warszawy. W styczniu odwiedziłem Muzeum Narodowe, przespacerowałem się Nowym Światem, a na więcej zabrakło czasu.

Tym razem wysiadłem z metra przy ulicy Władysława Andersa. Z jednej strony mam dawny Arsenał Królewski, dziś Muzeum Archeologiczne...


...z drugiej Pałac Mostowskich, czyli główną kwaterę policji.


sobota, 27 lutego 2016

Šumperk wieczorową porą i zabytkowa ubytovna

Kilka zdjęć z morawskiego Šumperku (Mährisch Schönberg), miasta nazywanego bramą Jesioników. Spojrzenie ciemne, gdyż po zmroku, w dodatku w czasie podającego deszczu...









Klimat jak z kart powieści Krajewskiego o Eberhardzie Bocku w Breslau ;).

wtorek, 23 lutego 2016

Loučná nad Desnou - do zwiedzania i zjeżdżania

Loučná nad Desnou (do 1948 roku Vízmberk, niem. Wiesenberg) - to gmina wiejska położona u stóp Jesioników, poniżej przełęczy Červenohorské sedlo (Roter Berg Sattel). Znajdzie się tutaj kilka ciekawych rzeczy zarówno dla miłośników zwiedzania, jak i amatorów sportów zimowych.

W centrum stoi pałac, którego początki sięgają XVII wieku - wybudował go ród Žerotín.


Następnie kilkukrotnie zmieniał właścicieli, ostatnimi od 1844 do 1945 była rodzina Klein, miejscowi przemysłowcy, którzy wzbogacili się na budowie dróg i kolei w monarchii austriackiej, a następnie otrzymali szlachectwo.

Po II wojnie światowej pałac ukradło państwo; mieścił się w nim m.in. internat i zakład wychowawczy, ale ogólnie to niszczał. Rozpoczęty remont nigdy nie został ukończony. Już za czasów demokracji potomkowie Kleinów i gmina chciały urządzić w nim hotel, lecz brakło pieniędzy. Dziś znów jest prywatny i nie można go zwiedzać, natomiast nic nie stoi na przeszkodzie zajrzeć do parku.

wtorek, 16 lutego 2016

Pocztówki sprzed lat - zaproszenie!

Chciałbym nieśmiało zaprosić na mojego drugiego bloga, który dzisiaj oficjalnie zaczął działalność: pod adresem http://starepocztowki.blogspot.com/ mam zamiar pokazać niektóre ciekawe kartki pocztowe z mniej lub bardziej dawnych czasów.


Tematycznie nieco pasuje to i do tego bloga, gdyż dotyczy miejsc w które podróżuję lub chciałbym podróżować, jednak uznałem, iż lepszy będzie osobny wirtualny zbiór :) . 


poniedziałek, 15 lutego 2016

Spacerownik katowicki: duchowe Załęże

Pora zająć się duchową stroną Załęża.

Jedynym kościołem jest rzymskokatolicki pod wezwaniem św. Józefa we wschodniej części dzielnicy. Standardowy neogotyk. Jego budowę przyspieszyła katastrofa w kopalni Kleofas - 4 marca 1896 roku w wyniku nieostrożnego obchodzenia się z ogniem przez maszynistę wybuchł pożar. Ze 144 górników znajdujących się w zagrożonym rejonie zginęło 105-ciu - głównie z okolic: Załęża, Dębu i Bogucic. W czasie pogrzebów złożono uroczyste ślubowanie, iż w Załężu stanie kościół wotywny i wkrótce tak się stało. 
 
 

Nową parafię erygował Georg Kopp, biskup wrocławski. Ten sam, którego imię do dzisiaj  nosi schronisko na Šeráku (Chata Jiřího / Georgschutzhaus). W dawnej katowickiej kopalni Eminenz (Gottwald) jeden z szybów także nazwano Georgschacht - obecnie stoi w środku centrum handlowego.