poniedziałek, 16 marca 2015

Kolejkowo - największa makieta w Polsce

Na początku 2015 roku na Dworcu Świebodzkim we Wrocławiu otwarto Kolejkowo - największą kolejową makietę w Polsce. Tyle, że pociągi to tylko dodatek, najciekawsze jest to, co widać obok torów. Pod koniec lutego postanowiłem tam zajrzeć i obejrzeć to na żywo :)

Są trzy makiety: jedna, największa, to krajobraz górski z elementem miasteczkowym. Kursują pociągi m.in. z Kolejkowa... 
 
 
...do Karpacza. 
 

piątek, 6 marca 2015

Masyw Ślęży (Zobtenberg) na przełomie miesięcy

Na przełomie lutego i marca wybrałem się na zlot forum sudeckiego, który odbył się w Domu Turysty pod Wieżycą, w Masywie Ślęży (Zobtenberg). To właściwie Przedgórze Sudeckie, ale należące do podprowincji geograficznej Sudety. Była też okazja pochodzić po Masywie, w którym do tej pory łaziłem tylko raz, w 2008 roku, w dodatku w deszczu.

W piątek dotarliśmy na miejsce, sobotnia pobudka jest, jak na zlot, dość wczesna - po 9-tej wychodzimy pierwsi z budynku. Można za jasnego spojrzeć na obiekt wybudowany w 1927 roku jako Blücherbaude, aby nieco odciążyć schronisko na Ślęży. 

 

środa, 21 stycznia 2015

Carnuntum - z wizytą u Rzymian

Pogoda na zewnątrz nie zachęca do nowych wędrówek, więc pozwolę cofnąć się w czasie - do weekendu majowego w 2013 roku. Odwiedziłem wówczas pogranicze słowacko-austriackie: po stronie austriackiej padło na okolice miejscowości Bad Deutsch-Altenburg (Dolna Austria). 

W czasach rzymskich znajdowało się tam miasto - Carnuntum, obóz wojskowy, a następnie stolica prowincji Pannonia, położona tuż nad granicą IMPERIUM ROMANUM. Początki Carnuntum to I wiek n.e., najpierw jako punkt wojskowy, potem stopniowo rozbudowywane, osiedlają się cywile i w II wieku zostaje stolicą prowincji. Przez 3 lata przebywał tutaj Marek Aureliusz, Septymiusz Sewer został tu obwołany cesarzem, a w 308 roku odbyło się spotkanie trzech cesarzy, dyskutujących o przyszłości Imperium. 

Stolica prowincji była bardzo rozległa - w centralnym punkcie był obóz wojskowy, obok niego osada cywilna dla rodzin żołnierzy oraz osób świadczących wojsku usługi. Na zachód wznosiło się miasto właściwe. Do tego rozległe gmachy przedstawicieli władz. Dwa amfiteatry (wojskowy i cywilny), port, liczne świątynie, łaźnie itp.. 

Całość rozciągała się na długości ponad 4 kilometrów, a w szczytowym okresie mogło mieszkać 40 tys. ludzi. Koniec nastąpił na przełomie IV i V wieku, wraz z wycofaniem się Rzymian z limesu. 
 

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Beskid Śląsko-Morawski - Prašivá i Ropička

Dla odmiany coś górskiego.

Postanowiłem turystycznie zakończyć nowy rok i padło na nieodwiedzony w 2014 roku Beskid Śląsko-Morawski - celów było kilka, ale ostatecznie razem z tatą podjeżdżamy do wioski Komorní Lhotka

Polska nazwa to Ligotka Kameralna i bynajmniej nie ma związku z kameralnym otoczeniem, ale nawiązuje do Kamery (Komory) Cieszyńskiej. 

Tutaj czuć już prawdziwą zimę.


Wita nas jakiś facet, którego początkowo wziąłem za księdza (był podobnie ubrany). Okazał się jednak nie do końca zdrowym miejscowym, który rzeczywiście miał z księżmi coś wspólnego, bo wyciągał rękę po cudzą kasę.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Polná, Žďár nad Sázavou i Polička

W drodze powrotnej z Jihlavy na Śląsk zatrzymujemy się jeszcze w trzech (a właściwie czterech) ciekawych miejscach. Na początek miasto Polná (Polna), kilkanaście kilometrów od Jihlavy.



Niewielkie, senne, w historii zaznaczyło się tylko raz - za sprawą tzw. Hilsneriad, serii procesów o podłożu antysemickim. W 1899 niejaka Anežka Hrůzová została zamordowana w pobliskim lesie - o rytualny mord na katoliczce oskarżono Leopolda Hilsnera, upośledzonego umysłowo włóczęgę żydowskiego. Mimo dość wątpliwych dowodów (a właściwie ich braku) skazano go na śmierć (Hilsnera bronił Masaryk, późniejszy prezydent Czechosłowacji); po kasacji wyroku kolejny sąd zrobił to samo - Hilsner ostatecznie nie został zabity, a w 1918 roku dzięki aktowi łaski cesarza Karola wyszedł do wolność, ale morderstwo to do dzisiaj nie zostało wyjaśnione.

środa, 24 grudnia 2014

Jihlava, stolica Kraju Vysočina

Jihlava (Iglau), stolica Kraju Vysočina. Mając około 50 tysięcy jest najmniejszą stolicą kraju w Republice Czeskiej, rzadko też odwiedzają ją turyści (choć nie powiat, przez który biegną najdłuższe schody współczesnej Europy, czyli autostrada Praga-Brno).

Nocujemy w ubytovni tuż przy głównym dworcu kolejowym. Stąd będziemy wychodzić na miasto i jarmark bożonarodzeniowy.
 
 
Mimo bliskości torów w ogóle nie słychać pociągów. Przeszkadza za to rąbnięty wilczur, drący się cały sobotni ranek za oknem. Na szczęście okazało się, że stara jihlavska tradycja nakazuje na dwie niedziele przed Wigilią porywać niegrzeczne psy i na drugi dzień problemu już nie ma.      

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Morawy, Czechy i trochę Śląska w grudniu

Grudzień to okres, kiedy tradycyjnie wyjeżdżam gdzieś na weekend pod pozorem jarmarku adwentowego - bo głównym celem jest jednak zobaczenie nowych miejsc. W tym roku za cel wybrałem sobie Kraj Vysočina w Rep. Czeskiej (jakoś polska nazwa mi nie leży).

Najpierw trzeba tam jednak dojechać, a, jak wiadomo, droga też jest celem. Ruszamy zatem w piątek przy ładnej pogodzie (to akurat wyjątek, bo praktycznie co roku jest ona mniej lub bardziej paskudna) i pierwszy postój wypada w Linhartovach (Geppersdorf), na czeskim Śląsku, gdzie znajduje się ładnie odnowiony pałac.