Tak jak Tel-Awiw jest przeciwieństwem Jerozolimy, tak Jafa jest przeciwieństwem jego dzielnic centralnych: tam ulice są szerokie i proste, domy dopasowane i wznoszone w podobnym stylu, a czas biegnie szybko, tutaj robi się wąsko, kręto, architektura stanowi dość chaotyczną wypadkową różnych pomysłów, a ludzie zdają się nigdzie nie spieszyć, przynajmniej pozornie.
Tel-Awiw, jak już pisałem, to młode miasto liczące nieco ponad wiek. O Jafie pierwsze wzmianki pojawiają się w XV wieku, ale przed naszą erą, w dokumentach egipskich faraonów! Badania archeologiczne wskazują, że osadnictwo mogło być jeszcze starsze i sięgać epoki brązu. Z powodu usytuowania Jafa zawsze współegzystowała z morzem, mamy więc do czynienia z jednym z najstarszych portów świata. Z czterotysięczną historią jest starsza od samego Izraela - oczywiście nie mam na myśli współczesnego państwa, ale starożytne królestwo pod rządami monarchów z rodu Dawida.
W ciągu mijających stuleci miejscowość raczej nie była w centrum ważnych wydarzeń, ale kilka razy stała się ich częścią:
* w 1099 roku podbili ją krzyżowcy i w ten sposób awansowała na główny port Królestwa Jerozolimskiego. Następnie odbił ją dla muzułmanów Saladyn, ponownie odebrał Ryszard Lwie Serce, a ostatecznie mahometanie zagarnęli miasto w 1268 roku.
* w 1799 zajął ją Napoleon, po czym dokonał rzezi mieszkańców i tureckiego garnizonu, który wcześniej poddał się Francuzom.
W 19. stuleciu do Jafy zaczęli przypływać żydowscy imigranci, którzy ostatecznie założyli nową jednostkę osadniczą - Tel-Awiw. W okresie międzywojennym między Żydami i Arabami panowały stosunki coraz bardziej wrogie, dochodziło do zamieszek, pogromów i rozruchów (wywoływanych przez tych drugich). Plan podziału Palestyny przewidywał, że Jafa zostanie arabską enklawą w państwie żydowskim (choć mieszkali tam także liczni żydzi i chrześcijanie). Nie doszło do tego: ponieważ muzułmańskie bojówki regularnie ostrzeliwały Żydów, więc ci tuż przed wybuchem wojny zdobyli port. Część Arabów uciekła jeszcze przed tym wydarzeniem, części "pomogli" wyjechać zdobywcy, a część została (około 10% wcześniejszej populacji muzułmańskiej). W 1950 włączono ją do Tel-Awiwu, a obecnie Arabowie stanowią 1/3 mieszkańców. To widać i czuć - w ten sposób dzielnica także wyróżnia się w mieście, gdyż w całym Tel-Awiwie żydzi to ponad 90%, a muzułmanie i chrześcijanie tylko jeden procencik...





















