- Albania
- Austria
- Bośnia i Hercegowina
- Bułgaria
- Chorwacja
- Czarnogóra
- Czechy
- Dania
- Grecja
- Izrael
- Kosowo
- Litwa
- Luksemburg
- Macedonia
- Mołdawia
- Niemcy
- Palestyna
- Rumunia
- Serbia
- Słowacja
- Szwecja
- Ukraina
- Węgry
- Włochy
- Górny Śląsk
- Dolny Śląsk
- Kujawy
- Małopolska
- Podlasie
- Polesie
- Prusy
- Ruś Czerwona
- Suwalszczyzna
- Wielkopolska
- Ziemia kłodzka
- Beskidy
- Sudety
- Góry czeskie
- Góry słowackie
- Lista UNESCO
- Cmentarze
- Industriada
- Muzea
- Piwo
- Urbex
- Informacje praktyczne
wtorek, 25 sierpnia 2026
Lipcowe Beskidy: Stożek Wielki - Jabłonków - Bukowiec
czwartek, 11 lutego 2021
Wielki Stożek i Kubalonka czyli beskidzka klasyka
Na pierwszy wyjazd w 2021 roku - w przeciwieństwie do dwóch poprzednich lat - wybrałem Beskidy, a konkretnie to Beskid Śląski. Postanowiłem z tatą zaliczyć klasyczną pętelkę przez Wielki Stożek i Kubalonkę.
Nie tylko my mieliśmy podobne plany, gdyż w niedzielny poranek pod dworcem Wisła Głębce ciężko było już wcisnąć samochód. Za to w końcu mamy prawdziwą zimę - co prawda mrozu nie ma (temperatura oscyluje wokół zera), ale jest śnieg i to całkiem sporo jak na ostatnie warunki klimatyczne 😊.
Zielonym szlakiem przecinamy lasek ze stromym zboczem i wychodzimy na ulicy Turystycznej obok wiaduktu. Z dołu sprawia on zawsze duże wrażenie (wysokość 25, długość 122 metry).
poniedziałek, 4 stycznia 2021
Wielka Czantoria i Soszów czyli beskidzka klasyka w pochmurnym wydaniu.
Wielka Czantoria. Jeden z "klasyków" Beskidu Śląskiego. Nie byłem na niej chyba z pięć lat. Planując grudniową wizytę w Beskidach myślałem o czymś znanym i przyjemnym, więc przyszedł mi do głowy pomysł, aby odwiedzić "stare śmieci".
Ruszamy we trójkę w niedzielny poranek, prowadzi mój tata. Dzień jest dojmująco szary i wilgotny. Normalnie zrezygnowałbym w taką pogodę z wędrówki, ale w tym popieprzonym roku staram się wykorzystywać ku nim każdą okazję. A przy okazji mam pewną nadzieję gastronomiczną 😏.
Po drodze proszę o krótki postój na przystanku kolejowym Wisła-Obłaziec. Przy peronie stoi mały, drewniany budynek dworcowy w stylu góralskim, pochodzący z okresu międzywojennego. Wkrótce może on zniknąć w związku z "rewitalizacją" linii, bo w Polsce pod tą nazwą zazwyczaj kryje się jakaś rozbiórka. Czynione są społeczne starania o jego uratowanie, lecz na razie nic pewnego nie wiadomo...
W Wiśle parkujemy obok dawnego dworca autobusowego. Śniegu tyle, co kot
napłakał, ale chodniki są mocno śliskie - grudzień znowu zaskoczył służby
miejskie.











