Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilsko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pilsko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 listopada 2021

"Wiesz, że nie powinieneś tego robić?" czyli jak pogoda może się zmienić (Rysianka - Hala Górowa - Pilsko).

Ta relacja w ogóle miała nie powstać. Prognozy pogody były tak dołujące, że zastanawiałem się nawet, czy jest sens brać aparat, skoro na cały weekend wieszczono pełne zachmurzenie, fatalną widoczność i w najlepszym razie lekką mżawkę. W sobotę rzeczywiście tak było, za to w niedzielę... No, ale nie uprzedzajmy faktów.

W sobotni poranek, już dość zaawansowany godzinowo, dojeżdżamy w trójkę do Sopotni Wielkiej. Ciśniemy autem najdalej jak się da, aż do lasu pod znak zakazu ruchu. Mamy nadzieję, że w nocy nikt nie odkręci nam kół albo, co bardziej prawdopodobnie, nie spuści benzyny z baku...


Drogą mija nas kilkunastoosobowa grupa rodziców z dziećmi. Fajnie, że chciało im się wyjść z domu w takiej pogodzie. Zakładamy plecaki i ruszamy niebieskim szlakiem wzdłuż potoku Sopotnia.


poniedziałek, 15 stycznia 2018

Urwanie głowy na Pilsku!

Na początku grudnia zimy na nizinach i wyżynach nikt nie widział, natomiast obecna była już w górach. W dodatku była to zima złośliwa i mało przewidywalna, bowiem warunki turystyczne zmieniały się z dnia na dzień, zazwyczaj na niekorzyść. To wszystko spowodowało, że pierwotny plan weekendu w Beskidzie Żywieckim nie doszedł do skutku. Ponieważ jednak i tak miałem zarezerwowany nocleg na Hali Miziowej, to zmolestowałem kumpla i razem ruszyliśmy w sobotę rano w kierunku Beskidów.

Jeszcze w Żywcu nie było ani grama białego... Śnieg pojawił się dopiero w okolicach Korbielowa, a na przełęczy Glinne było już bardzo zimowo.


Po wyjściu z samochodu czuć nieprzyjemny chłód, wdzierający się pod ubranie. Brrr! Niebo, zgodnie z prognozą, całkowicie zaciągnięte. Na zegarku nie ma jeszcze nawet południa, więc po założeniu plecaków przechodzimy przez dawne przejście graniczne. W letnim okresie działa tam sklepo-bar, w którym się już kilkukrotnie stołowałem.

wtorek, 11 lipca 2017

Beskid Żywiecki klasycznie: Głuchaczki - Pilsko

Poranek na Głuchaczkach jest upalny. To nie koniec rozbijania bazy, jeszcze trzeba postawić jeden namiot, poprawić inne. Prace kosmetyczne. Roboty na pewno nie zabraknie, choć część osób zaczyna powoli się zbierać.


Przy okazji wieczornego ogniska dowiedziałem się o planach wybudowania drogi przez przełęcz Głuchaczki na słowacką stronę. Oznaczałoby to koniec bazy, PTTK otwarłoby w zamian schronisko! Na szczęście Słowacy nie są zainteresowani nowym połączeniem, bo jest im ono do niczego niepotrzebne.

Na wejściu chłopaki przybijają do słupków flagę polską i unijną. Doczekaliśmy czasów, że ta niebieska z gwiazdkami bywa obecnie wyraźną deklaracją polityczną.

Ja wolę swoją fanę 😊.