sobota, 29 marca 2014

Czerwony Strumień (Rothflössel)

Na dobry początek wspomnienie z wypadu na Ziemię Kłodzką na początku marca. Jednym z ciekawszych odwiedzonych miejsc był teren dawnej wsi Rothflössel. Osada położona była w Górach Bystrzyckich na samej granicy z dzisiejszymi Czechami. Założono ją w XVI wieku i przez kilka wieków tętniła życiem - działała tutaj gospoda, schronisko turystyczne, tkalnie lnu i bawełny, browar. Chętnie odwiedzali ją turyści z racji ładnego położenia.

W okresie międzywojennym zaczęła powoli się wyludniać, a jej koniec przyniosła II wojna światowa. Po wypędzeniu miejscowych Niemców nowa polska władza była bardzo nieufna w stosunku do zaprzyjaźnionej socjalistycznej Czechosłowacji (nie bezpodstawnie) i zaorała pas drogi granicznej powyżej wsi - Rothflössel, przemianowany na Czerwony Strumień został odcięty od reszty kraju i przestał istnieć.

Dzisiaj prowadzi tutaj ścieżka dydaktyczna i szlak pieszy - oglądać możemy jedynie smętne ruiny barokowych domów, poprzewracane krzyże i figury świętych oraz, najbardziej okazałe, resztki dawnej kaplicy. A do tego cisza i spokój i wolno płynący graniczny strumień o tej samej nazwie.

Ruiny barokowej kaplicy


Ruiny barokowego domu

Resztki jednego z wielu pomników świętych

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza